Blog lifestylowy dla mam

Akcja Supermama

Jak spędzić udanego Sylwestra z dzieckiem?

Miniaturka wpisu

Na szampańską zabawę w noc sylwestrową czekamy cały rok. Kiedy jednak ma się dzieci nie zawsze można zaszaleć na sylwestrowym balu. Jak zaplanować sylwester z dziećmi, by sprawiał radość zarówno maluchom, jak i rodzicom?

Sylwester to czas podsumowań i żegnania starego roku. Dlatego dobrym pomysłem jest zorganizowanie spokojnego, wspólnego wieczoru wspomnień. Możecie na niego zaprosić też dziadków, by razem obejrzeć stare zdjęcia i filmy z rodzinnych wydarzeń. Taki sentymentalny wieczór to świetny sposób na budowanie więzi rodzinnych i ustanawianie nowych tradycji. Przeglądanie rodzinnych pamiątek możecie połączyć z wyborną kolacją (złożoną oczywiście z samych ulubionych smakołyków) i tworzeniem nowych zdjęć. Co powiecie na małą sesję zdjęciową? Dzieci będą zachwycone, a i dorośli mogą świetnie się bawić wcielając się np. w różne role kostiumowe. Nostalgiczny, ale wesoły Sylwester z dziećmi wszyscy będą miło wspominać.

Imprezowo – zabawy
Typowy Sylwester dla dzieci może przynieść dużo radości także rodzicom. Zorganizujcie wspólny wieczór zabaw – pomysłów jest mnóstwo! Od gier planszowych, przez radosną twórczość, aż po tańce-hulańce. Oto niektóre propozycje:

    Malowanie twarzy
    Robienie masek karnawałowych
    Kalambury
    Twister lub Singstar
    Karaoke
    Konkurs tańca

Możecie też zaprosić znajomych z dziećmi i stworzyć dla swoich pociech kącik zabaw. Wy w tym czasie będziecie mogli spędzić trochę czasu w dorosłym gronie, a jednocześnie bez przerwy mieć kontrolę nad tym, co robią Wasze pociechy.

Aktywnie – wyjazd
A może wspólna wycieczka? Sylwester z dziećmi w górach to obecnie bardzo popularny sposób witania Nowego Roku. Hotele i pensjonaty oferują bogatą gamę aktywności, które zainteresują zarówno dzieci, jak i rodziców. Podczas gdy pociechy będą wesoło bawiły się w towarzystwie profesjonalnych animatorów, Wy spędzicie trochę czasu w SPA lub na nartach. A w sylwestrową noc wspólnie obejrzycie pokaz fajerwerków.
Miłej zabawy!

Wiedzieć więcej

Co Ty wiesz o pieniądzach?

Miniaturka wpisu

Listy do świętego Mikołaja wysłane, apetyty na kosztowne prezenty świąteczne rozbudzone, więc w tym roku nie zaszczepimy w naszych dzieciach zdrowych nawyków odnośnie pieniędzy. Ale jest wiele rzeczy, które możemy w ciągu najbliższego roku wdrożyć w życie. Oto praktyczny poradnik finansowy.

Edukacja finansowa dzieci
Nawet przedszkolaka da się nauczyć wielu ważnych rzeczy związanych z posiadaniem pieniędzy, oszczędzaniem i planowaniem wydatków. Pierwszą i najważniejszą lekcją jest poskromienie wiecznego roszczenia “mamo, kup mi” i zaszczepienie w dziecku przekonania, że jeśli się czegoś CHCE, to czasem trzeba na to poczekać. I na przykład samodzielnie zebrać fundusze.

Dobrym pomysłem jest wyznaczenie konkretnego celu – zabawki, stroju księżniczki, miecza świetlenego – i wspieranie dziecka w konsekwentnym zbieraniu funduszy. Im mniejsze kieszonkowe i droższy planowany zakup, tym cenniejsza lekcja pokory. Dobrym pomysłem wspierającym racjonalne planowanie budżetu jest zrobienie wspólnie z dzieckiem dwóch słoików/pudełek (może je sobie ozdobić po swojemu, więc przy okazji będą prace plastyczne, a dla rodzica piątka z plusem z kreatywnego wychowania) i oznaczyć je etykietami:

Oszczędności oraz bieżące wydatki. Sposób podziału kieszonkowego można sobie wypracować (pół na pół czy inna proporcja?), ale ważne, by pieniądze na drobne wydatki typu słodycze, naklejki itd. szły tylko ze słoja bieżącego. Oszczędności trzymamy twardo! Za każdym razem, gdy dorzucamy do słoików, możemy przeliczyć z dzieckiem zawartość – matematyka w praktyce to jest to, a i świadomość, że kapitał się zwiększa będzie cieszyć, choć to, że WOLNO przyrasta nieco sfrustruje. Ale o to w tej lekcji chodzi.

Zarządzanie finansami w praktyce
Starsze dzieci, w wieku szkolnym, można powoli uczyć odpowiedzialnego podejmowania decyzji. Najpostszą rzeczą jest powierzenie im jakiegoś małego zadania w trakcie wspólnych zakupów. Na przykład można wyasygnować 5 złotych i poprosić dziecko by samodzielnie wybrało produkt (sok, makaron, jogurt), kierując się naszymi wskazówkami. Można przedyskutować opcje zakupowe – lepiej tańszy, na promocji, czy ten co zwykle? Czy na pewno potrzebujemy tyle opakowań? Czy wystarczy nam pieniędzy na kupienie czegoś “ekstra” ponad planowane zakupy? Dzieci lubią czuć się ważne, więc włączenie ich w proces decyzyjny dotyczący domowego budżetu na pewno im się spodoba.

Konto bankowe dla młodzieży
Nastolatkowi, oprócz możliwości samodzielnego zarabiania pieniędzy, przyda się też jakieś konto bankowe. Oferta tego typu usług jest coraz większa, a najcenniejszą nauką jaką młody człowiek wyniesie z przeniesiania swych aktywów ze słoja z etykietą do banku i zarządzania nimi via internet jest samodzielność. Oszczędzanie, planowanie budżetu, czasem nawet jakieś drobne inwestowanie (są takie możliwości!) – dzieciak wreszcie będzie mógł się samodzielnie posługiwać pieniędzmi, bez kontroli rodziców.

Bo przecież taki jest cel tych wszystkich zabaw, by koniec końców nasze dzieci umiały sobie radzić z pieniędzmi same i nie wydały wszystkiego na cukierki. A jak wydadzą, to by nie przybiegały do mamy i taty po więcej, tylko samodzielnie rozwiązywały swoje problemy.


Zapraszamy do dyskusji o pieniądzach w rękach Waszych dzieci. Czy dajecie swoim pociechom kieszonkowe? Czy zwracacie uwagę na co je wydają? A może zbierają na konkretny cel? Czy łatwo wtedy ulegają pokusom typu: gazetka, batonik czy raczej są konsekwentne w oszczędzaniu? Czekamy na Wasze refleksje w komentarzach.

Wiedzieć więcej

Choinka pachnąca piernikami – to łatwe!

Miniaturka wpisu

Rozchodzący się po całym domu zapach świątecznych pierników tworzy wyjątkową atmosferę świąt, do której tęsknimy co roku. Udekorowane kolorowym lukrem i ozdobami ciastka pięknie wyglądają na bożonarodzeniowym drzewku. Zresztą tradycja zdobienia choinki jadalnymi ozdobami pochodzi z XVI wieku. Co jeszcze można powiesić na choince? Przeczytaj kilka naszych sprawdzonych pomysłów na jadalne ozdoby.
Zwyczaj przystrajania choinki jest znany już od XVI wieku. Początkowo zawieszano na niej ręcznie robione papierowe ozdoby, a także małe jabłka, orzechy i cukierki. Dziś choć mamy całe mnóstwo szklanych bombek, drewnianych zabawek, łańcuchów i światełek – warto zgodnie ze starym obyczajem zawiesić na choince jadalne ozdoby.
Powieszone na choince świeże pierniki wypełnią dom wspaniałym zapachem. Do korzennego aromatu pasuje też zapach cytrusów; plasterki cytryny czy pomarańczy będą się pięknie prezentować na bożonarodzeniowym drzewku. Pierniki dodatkowo można ozdobić kawałkami cynamonowej kory. Oprócz pierników można upiec ciastka korzenne, albo orzechowe z nutą migdałową, bo ciasteczka na choinkę to idealny przepis na pachnący świętami dom!
Wspólne pieczenie ciasteczek
Zanim ustroimy drzewko w pachnące ozdoby można zamienić zwykłe pieczenie ciasteczek w świąteczny rytuał i zaprosić do wspólnego pichcenia rodzinę albo przyjaciół. Miły rozgardiasz w kuchni, lecące z głośników kolędy, śnieg za oknem i dzieci, wykrawające z ciasta śliczne wzorki… Czy można sobie wyobrazić piękniejszy przedświąteczny obrazek?
Jak zrobić pierniki na choinkę?
W rondelku rozpuść 1 szklankę miodu, ½ szklanki cukru, 100g margaryny i przyprawy (2 łyżeczki cynamonu, łyżkę kakao i 1/2 przyprawy do piernika). Mieszaj, aż cukier się rozpuści. Następnie odstaw na 30 minut do ostygnięcia, dodaj łyżeczkę sody i wymieszaj. Potem do miski wsyp 4 szklanki mąki, dodaj margarynę z miodem i zagnieć razem na jednolite ciasto, które potem cienko rozwałkujesz. Teraz możesz wycinać dowolne kształty! Piecz pierniki w temperaturze 180 stopni przez 5-8 minut i… gotowe. Smacznego!
Pierniki możesz umieścić w puszkach albo szczelnie zamykanych pojemnikach. Pierniki potrzebują trochę czasu, by zmięknąć – by przyspieszyć ten proces możesz włożyć do puszki z ciastkami ćwiartkę jabłka.

Wiedzieć więcej

Jak z głową zaplanować Święta?

Miniaturka wpisu

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami i część z nas powoli zaczyna ulegać panice. Przygotowania do świąt mogą spędzać sen z powiek, ale nie ma się czym stresować! Organizacja wigilii nawet na trzydzieści osób może być czynnością przyjemną, sprawiającą radość i… spokojną. Przeczytaj, jak z głową zaplanować święta.

Grunt to dobry plan. Zanim rzucisz się w wir świątecznych przygotowań, usiądź na chwilę i zastanów się, co tak naprawdę potrzebujesz i chcesz zrobić. Gotowanie, sprzątanie, kupowanie prezentów, dekorowanie domu… Zaplanuj czynności, które chcesz albo musisz wykonać i takie które przydałoby się zrobić, ale bez nich święta też będą udane.

Rozpisz zadania na poszczególne dni. Zobacz, czy jakieś działania można logicznie pogrupować np. zaplanuj jeden dzień na pieczenie. Piecz ciasta od tych, które wymagają najniższej temperatury i podkręcając piekarnik skończ na tych, które wymagają największego ciepła.
Nie zapomnij zaplanować czasu dla siebie! Wybierz kreację, biżuterię i buty na wigilijny wieczór i pierwszy i drugi dzień świąt. Zastanów się jakim kolorem chcesz pomalować paznokcie i sprawdź, czy lakier jest jeszcze w buteleczce. Jeśli nie zdążysz już umówić się do kosmetyczki – kup maseczkę odżywczą/nawilżającą albo upiększającą którą nałożysz w domu.
Przypomnij mężowi, jeśli powinien odwieźć garnitur do pralni, sprawdź czy dziecko nie wyrosło z wizytowej koszuli i spodni. Jeśli jest taka potrzeba zamów brakujące elementy garderoby on-line, albo wyskocz na zakupy. Tu znajdziesz nasze propozycje jak skomponować elegancki świąteczny strój.
 Prezenty – upewnij się czy niczego Ci nie brakuje. Kup wcześniej papier, torebki, etykiety, by nie biegać po nie w dniu wigilii. Zwykle wtedy w sklepach są największe kolejki i najmniejszy wybór akcesoriów. Jeśli na wigilii może pojawić się niespodziewany gość – miej w pogotowiu butelkę wina, czekoladki, dobre herbaty, które będziesz mógł mu podarować.

Pomoc rodziny
W swoim planie nie zapomnij, że masz całą rodzinę do pomocy! Wszystkie zadania podziel tak, by odpowiadały umiejętnościom i dostępności czasowej domowników. Sprzątaniem może zająć się starszy syn lub córka, natomiast młodszym dzieciom zostaw ubieranie choinki.
Jeśli chcesz dodatkowo zwiększyć entuzjazm domowników – wymyśl dla nich małe nagrody za wykonanie wszystkich zadań.
Bądź menadżerem swojej rodziny – codziennie sprawdzaj status prac i odhaczaj co już zostało zrobione, a co jeszcze przed Wami. Jeśli w pewnym momencie zauważysz, że nie zdążycie zrobić wszystkiego – zobacz z czego możecie zrezygnować. Jedno ciasto na stole mniej albo jedno nie umyte w święta okno – to żadna tragedia. Lepiej skupić się na dobrym nastroju i tym, żeby nikt nie był w święta przemęczony.

Cicha noc… spokojna noc
Gdy już wszyscy będą się zajmować swoimi zadaniami, pamiętaj o tym, by zachować spokój. Kryzysy na pewno się pojawią; a to będziecie mieć problem z kupieniem karpia, a to zbiją się ulubione bombki, a to barszcz nie wyjdzie taki jak trzeba… Ważne w tym wszystkim jest to, by do kłopotów podejść z humorem i zawsze najpierw myśleć o ludziach. Z powodu stłuczonej bombki raczej nikt nie będzie płakał, ale jeśli nakrzyczysz na dzieci za źle rozwieszone ozdoby – na pewno będzie im przykro. W te święta skup się na bliskich. Nie tylko święta niech upłyną w serdecznej atmosferze, ale zadbajcie o to, by okres przygotowań też minął spokojnie.

Świętuj!
Gdy już wszystkie przygotowania zostaną ukończone, a Ty odhaczysz w swoim notesie zaplanowane akcje, pozostaje Ci tylko… świętować! W gorączce nerwowego przygotowania do świąt można zagubić prawdziwy cel Bożego Narodzenia. Dlatego niech cała organizacja świąt będzie miała swój finał w prawdziwie świątecznej, rodzinnej atmosferze i niezapomnianym czasie odpoczynku spędzonym z najbliższymi.

Wesołych Świąt!

Wiedzieć więcej

3 pomysły na zabawy okołoświąteczne dla dzieci

Miniaturka wpisu

W Święta Bożego Narodzenia mamy więcej czasu, by pobyć z rodziną. Wspólne świętowanie sprzyja odpoczynkowi i zabawie z dziećmi. Ale jak wybrać odpowiednie zabawy świąteczne dla dzieci? Takie, które zajmą im czas, a jednocześnie i Tobie pozwolą się zrelaksować?
Zobacz nasze 3 sprawdzone sposoby.

Gotowanie z dziećmi
W tę zabawę możecie zacząć bawić się jeszcze przed świętami. Dodatkowo to połączenie  przyjemnego z pożytecznym. Przedświąteczna gorączka sprawia, że rąk do pracy nigdy nie zabraknie, a i dzieci nie będą Cię wciąż pytały: „mamo, co mam robić?” Zaangażuj swoje pociechy do pomocy w kuchni! Mogą wałkować ciasto na uszka, mielić mak na makowiec, kroić bakalie – w zależności od wieku i zdolności kulinarnych. Najmłodsze maluchy można zaangażować do wykrawania i dekorowania ciast i pierniczków.

Ważne jest tylko, żeby gotowanie z dziećmi nie zamieniło się w „wojnę na jedzenie”. Dzieci szybko się nudzą i monotonne ubijanie czy krojenie może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Pamiętaj więc, by tak dobrać dzieciom zadania, by czas spędzony w kuchni był owocny i przyjemny – zarówno dla nich, jak i dla Ciebie.

Własnoręczne ozdoby świąteczne
Dzieci mogą tworzyć własnoręczne ozdoby świąteczne. Pomysłów jest tysiące: od choinek z papieru, przez guzikowe bombki, aż po filcowe aniołki. Maluchy będą się czuły wyróżnione, że dopuszczasz je do tak ważnego procesu, jakim jest dekorowanie domu. Poza tym własnoręczny wyrób ozdób to świetna zabawa także dla rodziców. Możesz przygotować wcześniej materiały (papier, klej, guziki, tasiemki) i pozwolić dzieciom zająć się robieniem ozdób, gdy Ty będziesz nakrywać stół do wigilijnej kolacji albo pakować prezenty. Obiecaj, że przygotowane ozdoby zawiesicie na choince, albo ustawicie obok nakryć jeszcze zanim usiądziecie do stołu, by dać dzieciom dodatkową motywację do przygotowania dekoracji.

Ruch na świeżym powietrzu
Ta zabawa przyda się także Tobie, zwłaszcza jeśli przed świętami dzielisz swój czas pomiędzy pracę, bieganie po zakupy i przygotowywanie potraw.
I wcale nie musi padać śnieg! Ostatnich kilka świątecznych okresów (z wyjątkiem Wielkanocy przed dwoma laty) rzadko zaskakiwało nas białym puchem, są jednak inne zabawy świąteczne dla dzieci na świeżym powietrzu. Świetnym pomysłem są wypady na łyżwy. Lodowiska funkcjonują zarówno na świeżym powietrzu, jak i w zamkniętych halach, w dużych i w małych miastach.
Jeśli nie uda Wam się znaleźć lodowiska – wybierzcie się chociaż na długi spacer.
W tym roku święta kończą się tuż przed weekendem – więc można pomyśleć o wybraniu się na narty w sobotę albo niedzielę.
Kask, gogle, narty czy snowboard – to też świetny prezent pod choinkę. Może masz w domu mistrza olimpijskiego, tylko jeszcze o tym nie wiesz?

A jeśli wbrew zapowiedziom synoptyków śnieg na Boże Narodzenie dopisze – możecie ulepić bałwana albo stoczyć bitwę na śnieżki.

Dobrej zabawy!

Mama po godzinach

Styliści zdradzają: Czas na print!

Miniaturka wpisu

Moda dziecięca, choć rządzi się swoimi prawami, to czerpie też mnóstwo inspiracji z wybiegów, gdzie prezentowane są trendy dla dorosłych. Projektanci sieciowych sklepów wyłapują wszelkie nowinki ze świata high fashion i dostosowują je do mody dla najmłodszych.  Młode, zabiegane i pomimo tego zawsze ubrane zgodnie z najnowszymi trendami mamy, przykładają ogromną wagę nie tylko do swojego wyglądu. Liczy się dla nich również to, jak prezentuje się ich uroczy maluch. Stąd też producenci wiodących, szeroko dostępnych marek, idąc z duchem czasu, co sezon przygotowują mnóstwo ciekawych i jednocześnie praktycznych modowych propozycji dla najmłodszych. W tym sezonie, w czasie jesienno-zimowych chłodów modne są nie tylko zdecydowane kolory, jak choćby czerwienie, fiolety czy granaty. Na czasie są także wzory. Paski, kropki, krata, panterka, motywy florystyczne a także duże, charakterne nadruki. To, jaki print wybierzesz dla swojego dziecka, zależy już od Twoich osobistych preferencji i przede wszystkim upodobań dziecka.
Pamiętaj jednak o zachowaniu umiaru. Niech wzorzysta część ubioru stanowi jeden, maksymalnie dwa elementy stylizacji. Nagromadzenie wzorów, kolorów, struktur nie wygląda korzystnie.
Sweter o grubym splocie z charakterystycznym, góralskim motywem, będzie się idealnie komponował z gładkim dołem i odwrotnie. Do kolorowej, tiulowej spódniczki z falbanką i kokardą dobierz subtelną bluzę. Ciepłą, jednolitą kurtkę podkręć wzorzystymi dodatkami w postaci pasiastej czapki z pomponem czy szalika. Ciekawe uzupełnienie mogą też stanowić dodatki w postaci szkolnego tornistra. Chłopiec Roadsign sweter w szerokie pasy Geox ciepły „góralski” sweter E-Bound pikowana kurtka Name it czapka i rękawiczki w skandynawskie wzory Name it szalik z grubym wzorem Gabor skórzane, ocieplane sneakersy Retour brązowe dżinsy E-Bound czerwone spodnie chino Fillikid plecak Animal Tiger plecak Tygrysek Dziewczynka
Little Pieces sweter w zwierzęce wzory z „kudłatymi” akcentami Little Pieces sukienka z jelenim printem Tom Tailor ciepłe rajstopy Steiff ciepły płaszcz z kapturem Name it wełniana czapka Geox szalik z warkoczowym wzorem Gabor Girls skórzane, trzewiki Lofff zwiewna spódnica Lucky Little Moose plecak żyrafa
W ten sposób stworzysz niebanalną i bardzo modną kompozycję na jesienno – zimowe chłody dla swojego malucha.

Wiedzieć więcej

Różena Opalińska: Wolę bez glutenu

Miniaturka wpisu

 

Bezgultenowe diety są obecnie bardzo modne. Szukamy pieczywa bez glutenu, pieczemy bezglutenowe ciasta. Czy faktycznie gluten jest taki zły i czy powinno się go podawać małym dzieciom? Zapytaliśmy o to stylistkę i dziennikarkę Różenę Opalińską, a o komentarz poprosiliśmy eksperta od żywienia niemowląt. 

Różena, co sądzisz o popularnych dietach „gluten free”? Bardzo się cieszę, że mamy teraz tak dużo informacji o glutenie. Gluten we współczesnym świecie króluje jako dodatek w przemyśle spożywczym ale nie posiada żadnych wartości odżywczych. Można powiedzieć , że  dieta bezglutenowa to nowa moda, jak wegetarianizm, czy eko jedzenie i w pewnym stopniu trzeba się zgodzić. Ale w współczesnych czasach naprawdę trzeba zwracać uwagę co jemy my – dorośli i co jedzą małe dzieci. Obecnie ludzie są wręcz uzależnieni od produktów glutenowych. Na śniadanie, obiad, kolację spożywają jego ogromne ilości pod postacią pieczywa, płatków, ciasteczek, makaronów. Ja po okresie ciąży przeszłam na dietę bezglutenową i wróciłam do ćwiczeń, poprawę samopoczucia zauważyłam natychmiast. Cieszy mnie też fakt, że otwiera się też coraz więcej miejsc i restauracji gdzie można zjeść bez glutenu.

Czy mimo tego, że sama jesz mało produktów glutenowych, zdecydowałaś się wprowadzić gluten do menu córki?Tak, ważne jest, by przyzwyczaić organizm dziecka do glutenu w odpowiednim momencie rozwoju. Wedle wytycznych ekspertów żywienia dzieci, gluten powinno się podawać dziecku po ukończeniu 4 miesiąca życia jeśli było karmione piersią lub po skończeniu 5 miesiąca życia przy karmieniu naturalnym. Pół łyżeczki kaszy manny dziennie, a po 2 miesiącach zwiększamy do łyżeczki :) Moja córka ma 7 miesięcy, jej ulubiona kaszka to jaglana, ale nie zapominam o łyżeczce manny. Nie podaje kaszek kupnych błyskawicznych bo teraz jest ważny czas aby zadbać o dietę dziecka. Uważam że sposób odżywiana niemowląt ma wpływ, czy jako dorosły będzie zagrożony chorobami cywilizacji. Wraz z wiekiem i rozwojem dziecka będę się starała ograniczać ilość glutenu w jadłospisie mojego dziecka. Warzywa, owoce i kasze to podstawa.
O komentarz na temat glutenu poprosiliśmy naszego eksperta:

Gluten to białko roślinne występujące w zbożach takich jak pszenica, jęczmień, owies i żyto. Glutenu nie zawiera za to kukurydza i kaszki kukurydziane oraz kasza jaglana. Czasem gluten może być ukryty również w innych produktach jak niskogatunkowe wędliny czy parówki.
Nie wszyscy ludzie mogą jeść produkty zawierające gluten. Celiakia to choroba autoimmunologiczna, która wywołuje nietolerancję glutenu. U osób chorych na celiakię działa on szkodliwie na jelita i może powodować dolegliwości trawienne, a w konsekwencji poważne choroby. Celiakia jest uwarunkowana genetycznie i wymaga stosowania diety bezglutenowej przez całe życie. Choroba ujawnia się najczęściej u dzieci, które ukończyły 2. rok życia. Większość dzieci z niej wyrasta. Alergię leczy się stosując dietę eliminacyjną, polegającą na wycofaniu z menu dziecka produktów, które go zawierają. Objawami alergii mogą być wymioty i biegunka oraz zmiany na skórze i katar. Jeśli podczas wprowadzania do diety dziecka zauważymy te objawy trzeba skonsultować się z lekarzem prowadzącym. To on zdecyduje kiedy ponownie włączyć gluten do diety malucha.

Więcej informacji o glutenie znajdziecie w tekście: „Afera o gluten”.

Znane Super Mamy

Monika Mrozowska: Myślałam, że jestem wyszczekana

Miniaturka wpisu

Co odpowiedzieć gdy nagle w restauracji albo centrum handlowym ktoś zwraca karmiącej mamie uwagę, że nie powinna karmić dziecka piersią? Czy są sprawdzone metody, by poradzić sobie z presją i spokojnie skończyć karmić dziecko? Monika Mrozowska opowiada o nieprzyjemnym incydencie, gdy karmiła swojego synka Józia.

Mówiłam: „Trzecie dziecko już mnie niczym nie zaskoczy”. Zaskakuje na każdym kroku. Kilka tygodni temu rozmawiałam z moją znajoma odnośnie incydentu w galerii handlowej w Radomiu. Nie mieściło mi się w głowie, że jakiś ochroniarz wpadł na pomysł by wyprosić z restauracji karmiącą matkę. Śmiałam się, że miał szczęście, że nie trafił na mnie. Bo mając naturę raczej spokojną, w takich sytuacjach potrafię zareagować dość impulsywnie i nie przebierając zbytnio w słowach wytłumaczyć stronie przeciwnej swoje racje. Tak mi się przynajmniej wydawało…

 

Gdy urodziła się Karolina nawet nie zastanawiałam się jak będę ją karmić. Po prostu wiedziałam, że będzie tylko ” na cycku”. Jagoda, moja młodsza córka, tylko sporadycznie była karmiona mlekiem modyfikowanym. Miało to miejsce tylko, wtedy gdy nie udało mi się odciągnąć pokarmu a np. musiałam pojechać na zdjęcia. Ponieważ w naturalnym karmieniu dostrzegałam wyłącznie same plusy, wiedziałam, że Józka też to nie ominie. I mimo początkowych trudności udało się. Dlaczego byłam taka uparta? Bo karmienie piersią, według mnie ( nie wszyscy muszą się ze mną zgadzać) jest wygodne, super zdrowe i…jak sama nazwa wskazuje…naturalne! Ale nie dla wszystkich.
Nie jestem mamą, która siedzi w domu i łapie poporodową depresję. Biegam po mieście, załatwiam milion spraw, jeżdżę z dziećmi na zajęcia, robię zakupy i od czasu do czasu jadam w restauracjach lub barach. I właśnie w jednej z restauracji kilka dni temu jeden z panów zwrócił mi uwagę… Siedziałam odwrócona tyłem do reszty sali. Doprawdy trudno było się zorientować, czy tylko trzymam dziecko na rękach, czy nie daj Boże robię coś jeszcze. Ale wprawne oko pana w popielatym garniturku, który mimo kilku innych wolnych stolików musiał zająć akurat ten vis a vis mnie, dostrzegło moje haniebne zachowanie… Najpierw coś mruczał niezadowolony pod nosem. A potem wstał i teatralnym szeptem wymamrotał: ” Musi pani TO tu robić? To jest niesmaczne!”

Nic nie odpowiedziałam. Zatkało mnie. Myślałam, że jestem taka wyszczekana, a tu taka pustka w głowie. Zrobiło mi się tylko trochę przykro, że przyszło mi żyć w czasach, w których karmiące mamy budzą obrzydzenie i wyprasza się je do ubikacji… Bo czy to jest „naturalne” żeby jeść posiłek w toalecie?

A Wy jakie macie doświadczenie z karmieniem dziecka piersią w miejscach publicznych? Czy ktoś Wam kiedyś zwrócił uwagę? Jak zareagowałyście? A może macie swoje przećwiczone jak mantrę magiczne zdanie, które skutecznie radzi sobie z natrętami, którym przeszkadza karmiąca NATURALNIE mama?

Znane Super Mamy