Wolnowar. Wiedza w pigułce + przepisy


Są uzależnienia nieuleczalne. U mnie to kuchenne gadżeciarstwo. Nowy sprzęt do siekania cieszy bardziej niż sukienka z uznanego butiku. W Paryżu rozmarzam się w sklepie Julii Child, z Toskanii przywożę deskę do robienia gnocchi, niedopinający się plecak w Gwatemali dociskam, by zmieścić w nim kolejne urządzenie wyciskające sok z limonek.Gdy w Londynie lotniskowa waga wciąż wskazywała za dużo, pozbyłam się bez sentymentów paru cenionych drobiazgów, bo przecież to kupiony w sklepie Jamiego Oliviera sprzęt do dekoracji tortów musiał wrócić ze mną. Na pierwszą rocznicę ślubu poprosiłam o kuchennego robota, …